Mali żołnierze

poniedziałek, 17 marca 2014

un.org

Kampania ONZ „Dzieci, nie żołnierze”

Dzisiaj (6 marca 2014) Organizacja Narodów Zjednoczonych uruchomiła nową inicjatywę mającą na celu, do 2016 roku, zakończenie rekrutowania i wykorzystywania przez siły rządowe dzieci w konfliktach zbrojnych. Sekretarz Generalny Ban Ki-moon, , wspierając akcję, podkreślił, że dzieci powinny być uzbrojone w długopisy i podręczniki a nie w broń.

Sfotografuj się z naszym "hashtagiem" w celu pokazania poparcia,

Sfotografuj się z naszym "hashtagiem" w celu pokazania poparcia, fot. Biuro specjalnego przedstawiciela Sekretarza Generalnego ONZ ds. dzieci w konfliktach zbrojnych

Na całym świecie tysiące chłopców i dziewcząt są rekrutowane do rządowych i opozycyjnych grup zbrojnych w celu służenia jako żołnierze, kucharze, tragarze, łącznicy bądź też w innych rolach. Dziewczynki, i czasami chłopców, wciela się także w celach seksualnych.

Kampania „Dzieci, nie żołnierze”, rozpoczęta na specjalnym spotkaniu w Nowym Jorku, wzywa rządy, lokalne i pozarządowe organizacje do współpracy z ONZ aby zwiększyć wysiłki do osiągnięcia końcowego efektu, jakim jest brak dzieci w rządowych siłach zbrojnych do 2016 roku.

Wszystkie dzieci zasługują na ochronę, nie wykorzystywanie – stwierdził Sekretarz Generalny w komunikacie wydanym na rozpoczęcie, przekazanym przez jego specjalną przedstawicielkę ds. dzieci w konfliktach zbrojnych Leilę Zerrougui. One należą do szkół, nie armii i walczących grup. Sekretarz Generalny Ban Ki-moon podkreślił, że dzieci powinny być uzbrojone w długopisy i podręczniki a nie w broń.

Ban Ki-moon dodał, że postęp w tej kampanii pomoże w napędzeniu kolejnych sukcesów, które dosięgną niepaństwowe grupy zbrojne nadal rekrutujące dzieci.

Pani Zerrougui odnotowała, że pomiędzy państwami panuje zgoda co do tego, że dzieci nie powinny być rekrutowane i wykorzystywane w konfliktach przez siły rządowe. Nadszedł czas na zjednoczenie świata i odwrócenie obranego kierunku, jakim jest wcielanie i wykorzystywanie dzieci-żołnierzy przez siły bezpieczeństwa, raz i na zawsze.

1632014-swiat-540x308-1

Leila Zerrougui i jej personel pokazują poparcie dla kampanii #childrennotsoldiers, żródło: SRSG-CAAC

Strony konfliktu, które rekrutują i używają dzieci, są opisane w aneksie do rocznego raportu Sekretarza Generalnego na temat dzieci w konfliktach zbrojnych. Dziesięć lat temu Rada Bezpieczeństwa wezwała wszystkie strony do pracy z ONZ w celu przygotowania określonych w czasie planów działania dążących do zakończenia i zapobiegania rekrutacji i angażowania nieletnich w walki.

Poprzez ten mechanizm Rada otworzyła drzwi dla zaręczenia przez rządy, że są zaangażowane w pozbycie się dzieci-żołnierzy ze swoich sił bezpieczeństwa oraz gotowe do otrzymania wsparcia potrzebnego do przekształcenia deklaracji w rzeczywistość.

Obecnie na liście jest osiem państw, które werbują dzieci. W ostatnich trzech latach sześć z nich podpisało z ONZ plany działania: Afganistan, Birma, Czad, Demokratyczna Republika Konga, Somalia i Sudan Południowy. Dwa pozostałe, Jemen i Sudan, wyraziły swoje poparcie dla wolnych od dzieci sił zbrojnych. Rozmowy z ONZ nadal trwają.

Przez dwa następne lata Biuro specjalnego przedstawiciela Sekretarza Generalnego ONZ ds. dzieci w konfliktach zbrojnych, UNICEF, sama Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz partnerzy z organizacji pozarządowych podwoją wsparcie dla wysiłków wszystkich ośmiu państw, które doprowadzić mają do zwolnienia i integracji dzieci ze społeczeństwem w życiu cywilnym oraz do pełnego wdrożenia planów zakazujących rekrutację.

Włączanie i angażowanie dzieci do sił zbrojnych musi się zakończyć, mówi Anthony Lake, dyrektor wykonawczy UNICEF, dodając, że „Dzieci, nie żołnierze” może nadać tej sprawie więcej zainteresowania i uwagi, na którą zasługuje.

Kiedy pomagamy byłemu dziecku-żołnierzowi przejść przez to straszne doświadczenie i przygotować je do nowej przyszłości, robimy coś więcej niż tylko naprawiamy jego złamane życie. Rozpoczynamy proces gojenia się ran narodu poszarpanego przez konflikt, dokończył Lake.

Rozpoczęcie kampanii prowadziła Jean Asselborn, ministerka spraw zagranicznych i europejskich Luksemburga, która w styczniu 2013 roku przejęła na dwa lata prowadzenie Grupy Roboczej Rady Bezpieczeństwa do spraw dzieci w konfliktach zbrojnych. Zmuszanie dzieci do udziału w walkach, robienie z nich instrumentów wojny, to naruszenie najbardziej podstawowych praw dzieci: prawa do życia, zdrowia, edukacji, ochrony przed psychiczną i fizyczną przemocą, powiedziała Asselborn.