Mali żołnierze

niedziela, 19 kwietnia 2015

Jessica Stern i JM Berger, The Guardian

Wychowują przyszłych mudżahedinów. Koszmarny świat dzieci żołnierzy ISIS

Już dziesięcioletnie dzieci są filmowane podczas mordowania więźniów Isis, co stanowi część ich szkolenia i indoktrynacji. Widać tam szczególne okrucieństwo.

Kadr z filmu propagandowego ISIS

Kadr z filmu propagandowego ISIS

ISIS zdaje się dążyć do tego, by stać się społeczeństwem. Działania idą dalej niż rekrutowanie kobiet. Obcokrajowców zachęca się do tego, by wraz z całymi rodzinami przybywali do Iraku lub Syrii by „żyć w cieniu kalifatu”.

W listopadzie 2014 roku, państwo islamskie (ISIS) udostępniło film wideo w którym można zobaczyć „nowych braci z Kazachstanu”, którzy odpowiedzieli na agresję krzyżowców i pospieszyli, by przygotować zarówno siebie, jak i swoje dzieci. Film pokazuje dziesiątki uśmiechniętych chłopców, synów z oddziału kazachskich bojowników, jak wchodzą do autobusu i jadą do szkoły. Szkoły, która jest miejscem kształcenia przyszłych mudżahedinów.

„Nasze dzieciństwo było daleko od tego błogosławieństwa”, tłumaczy kazachski nauczyciel. „Nas wychowywano w ateistyczny sposób, niewierni zatruwali nasze umysły. Nasze dzieci są szczęśliwe, żyją w cieniu Koranu i Sunny”.

Inny nauczyciel pokazany jest podczas nadzorowania klasy pełnej nastoletnich chłopców w mundurach. „Po lekcjach Koranu i arabskiego czas na szkolenie fizyczne i wojskowe.”

Kamera przenosi się na kazachskiego chłopca, około dziewięcioletniego, ubranego w strój wojownika z bronią w ręce, który uczy się z niej korzystać. Ćwiczenia fizyczne oznaczają naukę walki wręcz i kalisteniki. Film kończy się rozmową przedstawiciela ISIS z jednym z uczniów: Kim zostaniesz w przyszłości, jeśli bóg będzie chciał? – Będę tym, który Cię zabije, niewierny – chłopiec odpowiada szczerząc się w uśmiechu do kamery – będę mudżahedinem, jeśli bóg tak zechce.

Jednego z dziesięcioletnich chłopców widziano później jak bawił się lalką w obcinanie głowy więźniowi amerykańskiemu – Jamesowi Foleyowi.

Raport ONZ dotyczący zbrodni wojennych w Syrii przedstawia problem indoktrynacji dzieci jako mechanizm zapewniania długofalowej lojalności, kadry bojowników, która na przemoc patrzy jako na sposób życia.
Dzieci często są ofiarami takich manipulacji w miejscach ogarniętych wojną, państwo islamskie ISIS podeszło do tego tematu podobnie, jak do wszystkich innych – systematycznie.

19042015-isis-540x308-1

ISIS rekrutuje dzieci, by wysłać je do obozów szkoleniowych i potem wykorzystać w walkach lub podczas misji samobójczych. Dotychczas dzieci służyły za tarcze ludzkie, zamachowców samobójców, snajperów lub były dawcami krwi. Specjalny wysłannik sekretarza generalnego ONZ ds. dzieci i konfliktów zbrojnych powiedział, że ISIS szkoli nawet trzynastoletnich chłopców, by byli w stanie nosić broń, bronić strategicznych lokalizacji czy aresztować cywilów. Organizacja Human Rights Watch odkryła, że setki chłopców „nie cywilów” zginęło podczas tego konfliktu.

ISIS kontroluje edukację dzieci w bardzo ścisły sposób, na terytorium, gdzie jest obecne. Zdaniem nauczyciela z Raqqa ISIS jest zdania, że filozofia, nauki ścisłe, historia sztuka i sport są niespójne z Islamem. – Uczniowe poniżej 15 roku życia są wysyłani do obozów, aby uczyć się prawd wiary i religii – powiedział rzecznik prasowy ISIS w wywiadzie dla Vice News. Uczniowe po ukończeniu szesnastego roku życia mogą już brać udział w obozach wojskowych, a wszyscy powyżej tego wieku i ci, którzy zapisali się wcześniej do obozów, mogą brać udział w operacjach wojskowych. Ale na filmach propagandowych ISIS widać nawet młodsze dzieci, które uczą się korzystać z broni palnej.

Oznacza to organizację totalitarną, która – według opisu socjologa Ervinga Goffmana – jest organizacją, która w mniej lub bardziej całkowity sposób kontroluje wszystkie aspekty życia jej członków. Pol Pot próbował stworzyć utopię w Kampuczy (tak nazwał Kambodżę gdy była kontrolowana przez Czerownych Khmerów) w latach siedemdziesiątych. Korzystał z takich samych metod, którymi dziś posługuje się ISIS. Jego zamysłem było stworzyć kompletnie nowe społeczeństwo, nieskażone wartościami, które Czerwoni Khmerzy chcieli wyrugować. Dzieci postrzegane jako grupa najmniej skażona wartościami burżuazyjnymi miały być kształcone zgodnie z wytycznymi rewolucji, gdzie nie było miejsca na wartości tradycyjne. Dzieci zatem stały się zarówno ofiarami jak i sprawcami terroru.

ISIS kontynuuje szkolenie coraz to młodszych bojowników. Takie działania, w ich przekonaniu, są w stanie stworzyć nową generację bojowników. Nagła zmiana przywódców nie powinna nastąpić w organizacji, gdzie dzieci podążają śladami rodziców.

Mieszkańcy Raqqa przekazali portalowi Syria Deeply informację, że dzieci są uczone tego, jak obcinać głowy, a ćwiczyć to mają na lalkach. Jedno z dzieci powiedziało dziennikarzowi, że kiedy ISIS pojawili się w jego mieście, to ładnie wyglądali, razem, jak zgrana paczka. – Mieli broń, więc z nimi rozmawiałem i chciałem pojechać na obóz szkoleniowy w Kafr Hamra w Aleppo. Do obozu pojechał jak miał szesnaście lat, ale od szkoleniowca dowiedział się, że wolą młodsze dzieci. Pol Pot także wolał młodsze dzieci.

Tak jak inne organizacje totalne, ISIS chce stworzyć nową formę człowieka. Młodsze dzieci się łatwiej kształtuje, by nadać im rys zgodny z wizją ISIS. Otoo Kernberg, psychiatra, tak wyjaśnia to zjawisko – Poszczególne jednostki, które urodziły się w systemie totalitarnym i przez taki system zostały szkolone, mają nikłe szanse na to, by uniknąć identyfikacji z tym systemem.

Piętnastoletni chłopiec o imieniu Amr, powiedział podczas wywiadu, że był uczestnikiem “komórki uśpionych” ISIS. Jego zadaniem było zbieranie informacji na temat rządu w Syrii i operacji w Idlib. Kiedy zaczął pracować dla ISIS w pełnym wymiarze, dostał Kałasznikowa, mundur wojskowy i kamizelkę kuloodporną. Wraz z innymi chłopcami z jednostki był zachęcany do tego, by stać się zamachowcami-samobójcami, na co przystało kilku z jego kolegów. Amr nie chciał być zamachowcem-samobójcą, więc opóźniał podpisanie listy, z nadzieją, że jego imię będzie wymienione jako ostatnie. Przyznał, że czuł presję, która była na niego wywierana, by zgłosił się jako ochotnik: zamachowiec-samobójca.

19042015-isis-540x308-2

Niektóre dzieci przybywały z zagranicy wraz ze swoimi rodzicami, by móc dorastać w miejscu, które ich rodzicom jawi się jako nieskalany kraj islamski. Uczy się ich, że są obywatelami Państwa Islamskiego, zapominając o kraju pochodzenia.

Biedniejsze dzielnice Ankary w Turcji słyną jako miejsce, z którego pochodzą rekruci dzieci-żołnierze. Jedna z dzielnic (Hacibayram) nawet stała się kolebką rekrutów. Human Rights Watch odkryła, że dzieci-żołnierze otrzymują równowartość 100 dolarów miesięcznie, co jest około połową stawki dorosłego żołnierza. W Raqqa ISIS płaci rodzicom i przekupuje dzieci, by wzięły udział w obozach.

Ale rekruci to nie zawsze ochotnicy. Dzieci mniejszości etnicznych, zwłaszcza Kurdowie i Jazydzi są porywane, by następnie zasiliły rzesze rekrutów. Jak podają Obserwatorzy Human Rights Watch w Syrii, odnotowano przypadek, gdzie ponad sześcet kurdyjskich uczniów zostało porwanych w drodze do domu po egzaminach w Aleppo. Porywacze wyłożyli dzieciom islamską edukację zachęcając je, by przyłączyły się do dżihadu, pokazując filmy z obcinania głów i ataków samobójczych. Jeden z lekarzy powiedział, że miał dziesięcio-, dwunastoletnich pacjentów, których leczył. Dzieci te pracowały chłostając więźniów.

Wykorzystywanie nieletnich dzieci jako żołnierzy jest zbrodnią wojenną. Badanie przeprowadzone na trzystu byłych uczniach z Ugandy pokazało, że blisko jedna trzecia z nich cierpiała na stres pourazowy (PTSD). Dwie trzecie cierpiało na zaburzenia behawioralne i emocjonalne problemy, głównie niepokój i depresję. Tak zwane „rany psychiczne” ból i cierpienie duszy, wyrzuty sumienia powstałe w wyniku bycia świadkiem, niemożności zapobieżenia czy bycia sprawcą działań, które gwałcą normy etyczne – to element ryzyka, który prowadzi do eskalacji przemocy, PTSD lub depresji.
Szeroko rozpowszechniane promowanie zbrodni może prowadzić do PTSD w wymiarze społecznym – zarówno u ofiar jaki u sprawców. Jednym z efektów stałej ekspozycji na działania o negatywnym skutku moralnym, lub bycia ich sprawcą prowadzi do stępienia uczuć lub utraty empatii.

Co ciekawe, niektóre z dzieci-żołnierzy mogą uniknąć negatywnych skutków ubocznych dla zdrowia psychicznego, poprzez rozwinięcie u siebie apetytu na agresję. Ci, którzy czerpią przyjemność z mordowania, zdają się być mniej podatni na objawy PTSD, jak wynika z badań przeprowadzonych przez Rolanda Weierstalla i jego kolegów w Ugandzie i Kolumbii.

Czy ISIS świadomie próbuje stworzyć społeczeństwo które ma rozwinięty apetyt na agresję? Ciężko jest zgadnąć wszystkie intencje ISIS, niemniej jedno jest pewne, że w wyniku rządów ISIS przynajmniej jedno pokolenie w Syrii i Iraku będzie mocno straumatyzowane.

Porucznik McMaster, zastępca dowódcy ds. przyszłości szkoleń armii amerykańskiej i doktryny, którego zadaniem jest szacowanie zagrożeń dla przyszłości armii amerykańskiej, opisuje ISIS jako organizację, która wykorzystuje dzieci na skalę przemysłową. W sposób brutalny i systematyczny młode pokolenie jest odhumanizowywane. Problem ten może przerodzić się w problem multipokoleniowy.

Żródło www.theguardian.com/world/2015/mar/10/horror-of-isis-child-soldiers-state-of-terror

Opublikowano 10 marca 2015

Tłumaczenie Paulina Witomska