Mali żołnierze

niedziela, 12 kwietnia 2015

Agence France-Presse, Genewa

Jedna trzecia bojowników w Jemenie to dzieci

Według UNICEF co najmniej siedemdziesięcioro siedmioro dzieci zginęło w konflikcie od 26 marca. Agencja ONZ ostrzega także przed grożącym kryzysem niedożywienia.

Kobieta wyprowadza dziecko z miejsca nalotu bombowego w mieście Sana'a,

Kobieta wyprowadza dziecko z miejsca nalotu bombowego w mieście Sana'a, fot. Hani Mohammed, AP

Przedstawiciele ONZ informują, że dzieci tworzą trzecią część bojowników grup zbrojnych w konflikcie w zniszczonym Jemenie, wydali także ostrzeżenie przez niedożywieniu w kraju.

– Widzimy dzieci w bitwach, na punktach kontrolnych i niestety również wśród nich dzieci ranne i zabite – powiedział przedstawiciel UNICEFu w Jemenie, podczas postoju w Genewie.

Personel UNICEFu i partnerzy szacują, że około trzydzieści procent walczących w grupach zbrojnych, to nieletni.

Dowodzone przez Arabię Saudyjską siły zbrojne rozpoczęły naloty bombowe w ostatnim miesiącu, kiedy pozycje rebeliantów z organizacji Shia Houti – po zajęciu stolicy – dotarły do Adenu, głównego miasta na południu Jemenu.

Prezydent Abu-Rabbu Mansour Hadi uciekł z Adenu do Arabii Saudyjskiej, podczas natarcia Houti i w momencie, gdy w mieście trwały ciężkie starcia pomiędzy pro- i antyrządowymi siłami.

Nawet, jeżeli dzieci nie są obecne na liniach frontów, to i tak są one szczególnie narażone. UNICEF potwierdził, że od 26 marca śmierć poniosło siedemdziesięcioro siedmioro dzieci, natomiast czterdzieści czworo zostało rannych. Prawdziwa liczba będzie prawdopodobnie znacznie wyższa.

– Dzieci giną w nalotach na północy i w wyniku bardzo intensywnych walk w Adenie i Daleh. Wszystkie strony konfliktu należy winić – powiedział Harneis.

Obok przemocy, już teraz wysoki poziom niedożywienia w Jemenie, będzie najpewniej szybował w górę. – Spodziewamy się w nadchodzących tygodniach skoku w niedożywieniu. Niestety, to jest coś, czego jesteśmy pewni – kontynuował Harneis. – Utrudnienia w dostępie do wody, rosnące ceny towarów, problemy z poruszaniem się wewnątrz kraju. Kombinacja tych problemu, połączona z odcięciem usług państwowych, oznaczają, że znowu zobaczymy podwyższenie się stanu niedożywienia.

Niedożywienie w Jemenie było na poziomie czterdziestu ośmiu procent i należało do jednych z najwyższych na świecie.

Konflikt może doprowadzić także do spadku liczby dzieci uczęszczających do szkół w kraju, gdzie już milion dzieci w wieku szkolnym nie otrzymało żadnej edukacji.

UNICEF planuje wysłać materiały medyczne, wodę pitną i środki higieny do stolicy. Jeśli agencja dostanie się do samolotu lecącego do kraju, to będzie pierwszy lot do miasta Sana’a z pomocą humanitarną od czasu rozpoczęcia nowych walk.

Harneis był w Genewie, aby powiedzieć dyplomatom o tym co on i jego koledzy widzieli na miejscu – Z nadzieją liczymy, że państwa wykorzystają te informacje do zmniejszenia skutków konfliktu na dzieci.