środa, 18 maja 2011
Cathy Majtenyi, Voice of America, 25 kwietnia 2011

Pracownicy pomocowi informują o zaangażowaniu dzieci-żołnierzy w rosnącej fali przemocy w Somalii

Pracownicy pomocowi i obserwatorzy w Somalii podali do wiadomości, że rośnie liczba dzieci-żołnierzy wykorzystywanych przez frakcje zaangażowane w eskalację przemocy w kraju. Większość dzieci jest werbowana lub wcielana siłą przez islamską grupę al-Shabab, by później osobiście doświadczyć swoistego horroru na polu walki.

Młody chłopak prowadzi radykalnych bojowników islamskich al-Shabab na ćwiczenia wojskowe w okolicy Suqaholaha w północnej części Mogadiszu, Somalia.

Młody chłopak prowadzi radykalnych bojowników islamskich al-Shabab na ćwiczenia wojskowe w okolicy Suqaholaha w północnej części Mogadiszu, Somalia.
fot. AP


Fundusz na rzecz Dzieci ONZ – UNICEF, szacuje, że tysiące dzieci, już w wieku 10 lat, jest zaangażowanych w walkę.

Isabella Castrogiovanni, szefowa zespołu obrony dzieci przy UNICEF w Somalii, podaje, że to islamska grupa militarna al-Shabab werbuje większość nieletnich.

Według niej organizacja wyciąga dzieci ze szkół, wiosek i innych społeczności, coraz częściej siłą. W jednej z takich kampanii urzędnicy al-Shabab naciskali na rodziny, by oddali im przynajmniej po jednym ze swoich dzieci!

Po wcieleniu do armii, dzieci oraz pozostali rekruci, dostają telefony komórkowe z krótkimi filmikami, które mają ich zmotywować do walki – mówi Castrogiovanni. Jeden z klipów, który widziała opisuje tak: „Filmik pokazuje jednego z wojowników al-Shabab, który zginął, wkoło niego stoi mnóstwo ludzi, w tym bardzo wielu młodych. Ktoś siedzi obok ciała i mówi, powtarzając w kółko, że zmarły jest męczennikiem, który zmarł w słusznej sprawie, pójdzie do nieba; potem padają słowa, powtarzane jak mantra, o niewiernych, dżihadzie, obowiązku walki dla dżihadu etc”.

Według Castrogiovanni somalijski rząd, potocznie nazywany TFG (Tymczasowy Rząd Federalny) również wykorzystuje nieletnich do walk. Zdaniem Castrogiovanni jest to spowodowane tym, że TFG nie posiada odpowiednich struktur ani procedur by określić rzeczywisty wiek rekrutów.

Nie mówimy tutaj o armii narodowej w takim sensie, w jakim inne kraje posiadają armie narodowe, mając na myśli strukturę, kontrolę i centralizację, system, gdzie każdy jest zarejestrowany, dodaje Castrogiovanni. Jest kilka grup milicyjnych, luźno powiązanych z TFG, które jednak nie są brane pod uwagę, gdy opisuje się centralną strukturę zarządzania TFG.

Al-Shabab rzadko rozmawia z prasą. O grupach rekrutujących dzieci-żołnierzy napisano jednak wiele niezależnych raportów.

Mohamed Ali Nur, ambasador Somalii w Kenii, mówi, że rząd Somalii działa według ścisłych procedur i nie wykorzystuje dzieci-żołnierzy. „Posiadamy komitet w siłach zbrojnych, którego zadaniem jest upewnić się, że rekruci, także żołnierze będący już w armii, nie są nieletni” – mówi Nur.

W ostatnich miesiącach wzmogły się walki pomiędzy al-Shabab i TFG. Stany Zjednoczone uważają, że al-Shabab to grupa terrorystyczna powiązana z al-Kaidą. Tymczasowy Rząd Federalny został utworzony lata temu, w wyniku międzynarodowego procesu, w celu stabilizacji w tym niespokojnym kraju.
Misja Unii Afrykańskiej w Somalii – AMISOM, przekazała swoich żołnierzy, by pomogli przywrócić stabilność oraz by chronić rząd przed atakami ze strony al-Shabab. Rzecznik AMISOM, major Barigye Bahoku, powiedział VOA, że większość dzieci-żołnierzy, na których napotykają jego oddziały, mówi, że została porwana przez al-Shabab ze szkół islamicznych i siłą zmuszona do walki. Jego zdaniem, niektórzy rodzice którzy pytają o swoje dzieci i chcą je uratować są mordowani.

Według Bahoku przynajmniej troje dzieci miesięcznie poddaje się siłom AMISOM. Dzieci te, opisują koszmarne wydarzenia: „…są świadkami tego, jak koledzy giną na linii frontu, jak są chowani w płytkich grobach, jak ci, którzy próbują zdradzić lub uciec są zabijani,” mówi. „to straszna i przerażająca sytuacja.” Major Bahoku mówi także o oddziałach, które widziały dzieci strzelające w pierwszej linii ognia na polu walk. „Staramy się najlepiej jak możemy w zaistniałej sytuacji. Jeżeli jesteśmy w stanie stwierdzić, że żołnierze są nieletni, być może będziemy mieć możliwość niejako je ostrzec krzycząc, by natychmiast odłożyły broń. Niestety, borykamy się z barierą językową” – mówi Bahoku.

Zdaniem Castrogiovanni dzieci, które walczą na linii ognia nierzadko giną, są okaleczone, pojmane, a tylko nielicznym udaje się uciec. Jej zdaniem to koszmar, trudny to wyobrażenia.

W Somalii wojna trwa od czasu obalenia dyktatora Siada Barre w 1991 roku.

tłumaczenie_Paulina Witomska


niedziela, 15 maja 2011

Gra dla dziecka na Dzień Dziecka

Przekazujemy Państwu prośbę naszych koleżanek – Ani i Agnieszki – wolontariuszek z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego (SWM) MŁODZI ŚWIATU. Dziewczyny od sierpnia 2010 roku pracują na placówce misyjnej w Ghanie. Miejsce, do którego dotarły to Don Bosco Boys Home, w którym mieszka prawie 40 chłopców w wieku od 9 do 19 lat.


GRA DLA DZIECKA NA DZIEŃ DZIECKA

Wychowanek misji układający karty.
fot. SWM


Inicjatywa polega na przekazaniu nowych lub używanych (lecz w dobrym stanie) puzzli, gier lub pomocy edukacyjnych, które będą służyły prowadzeniu zajęć w Don Bosco Boys Home w Sunyani. Przy doborze materiałów należy pamiętać, że:
- puzzle nie powinny być większe niż 60 elementów i nie mogą zawierać zbyt małych części;
- gry (również planszowe) powinny składać się z jak najmniejszej liczby elementów (tj. karty, pionki, kostki);
- inne materiały do zabaw, jeżeli nie są przeznaczone dla animatorów, powinny być wykonane z trwałego materiału.


Gry prosimy wysyłać lub dostarczyć osobiście na adres (skąd zostaną przekazane na placówkę misyjną w Ghanie):

Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU
Ul. Tyniecka 39, 30-323 Kraków

Z dopiskiem „Gra dla dziecka”.
Termin nadsyłania materiałów mija z dniem 17 czerwca 2011 roku.


W imieniu Ani, Agnieszki i dzieciaków dziękujemy.