Birma: To nie my mamy dzieci-żołnierzy, to mniejszości etniczne.
W serii ostatnich przemówień do wojskowych birmański minister obrony porucznik-generał Hla Min wielokrotnie powtarzał, że narodowe siły zbrojne Tamadaw składają się z ochotników i że spekulacje zagranicznych mediów, według których wojsko rekrutowało dzieci i nieletnich, są “sfabrykowane i przesadzone”. Oskarżył też wojskowe grupy mniejszości etnicznych o bycie jedyną siłą w wojsku, która winna jest procederu rekrutowania nieletnich.

Dziecko-żołnierz w podróży pociągiem.
fot. The Irrawady
Jednakże oświadczenia Hla Min zostały wyśmiane przez grupy mniejszości etnicznych oraz przez organizacje praw człowieka, zdaniem których komentarze ministra miały na celu jedynie uprzedzić roczny raport ONZ dotyczący tego problemu.
Środowe wydanie należącej do państwa gazety The New Light of Myanmar (Nowe Światło Myanmar) zacytowało Hla Min, według którego, „armia Tatmadaw od samego początku – od czasu walki o niepodległość – składa się z ochotników.”
W raporcie oskarżono “grupy buntowników” o praktykowanie wcielania siłą do wojska, w myśl zasady, że z każdego gospodarstwa jedna osoba należy sie wojsku. Raport jest jednak sam w sobie sprzeczny, gdyż w jednym zdaniu jest napisane: “armia Tatmadaw nigdy nie wykorzystywała nieletnich”, a w następnym czytamy “przeciwko funkcjonariuszom, zamieszanym w ten proceder, podejmowane są działania, a nieletni są systematycznie przywracani rodzicom”. Raport kończy się oskarżeniem nieokreślonych mediów zagranicznych o “próbę wywołania nieporozumienia pomiędzy rządem, Tatmadaw, międzynarodową społecznością i narodem poprzez publikowanie sfabrykowanych i przesadzonych wiadomości ignorując działania buntowniczych grup”. Raport wskazał też na fakt, że Birma od 15 sierpnia 1991 roku jest sygnatariuszem Konwencji Praw Dziecka.
Aung Myo Min, dyrektor Birmańskiego Instytutu Edukacji Praw Człowieka z siedzibą w Tajlandii powiedział, że biuro sekretarza generalnego ONZ do końca października opublikuje roczny raport Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczący dzieci-żołnierzy.
“Rząd po prostu stara się z wyprzedzeniem odpowiedzieć na zarzuty w nim zawarte”, mówi Min. Są niepodwarzalne dowody od grup obrony praw człowieka w Birmie na to, że wojsko ma w swych szeregach dzieci-żołnierzy – podaje Aung Myo Min.
W nomenklaturze międzynarodowej, za nieletniego uznaje się żołnierza poniżej 18 roku życia, a za dzieci-żołnierzy, wszystkich poniżej 15 roku życia.
Według Thet Wai, wolontariusza, który pomaga rodzinom dzieci-żołnierzy: “Rządowe oświadczenie o nierekrutowaniu nieletnich żołnierzy jest szczerze nieprawdziwe. Liczba skarg, które wpływają do międzynarodowej organizacji pracy (ILO) rośnie”.
Zamiast nieudolnie zaprzeczać oskarżeniom, rząd powinien stworzyć możliwości dla organizacji międzynarodowych, by mogły zlustrować akademie wojskowe, centra poboru i obozy szkoleniowe – mówi.
Rozmawiając z The Irrawaddy w środę, La Nan, rzecznik Organizacji Niepodelgłości stanu Kachin odrzucił oskarżenie o to, że z każdego domu werbowana jest przynajmniej jedna osoba. Jego zdaniem, oskarżenie z ust porucznika-generała jest niesprawiedliwe, bardzo poważne, oraz nieprawdziwe. Saw Hla Ngwe, Sekretarz Generalny Uni Narodowej Karenów powiedział, że chętnie zaprosi wszystkie organizacje, które chciałyby zbadać temat dzieci-żołnierzy w szeregach jego grupy.
Według danych ILO od początku 2010 roku do maja tego roku wniesiono 261 skarg dotyczących nieletnich rekrutów, a 80 młodych mężczyzn zwolniono i odesłano do domu w wyniku wniesionych skarg. Z pozostałych skarg około 110 jest w trakcie rozpatrywania przez wojsko, a 80 jest rozpatrywanych przez ILO.
W środowym wywiadzie dla The Irrawady młody Birmańczyk, który zdezerterował z armii i ukrył się w Tajlandii, powiedział, że sam zgłosił się na czteromiesięczny trening wojskowy w 2010 roku w stanie Shan, gdzie spotkał się z setkami żołnierzy, których siłą wcielono do armii. “Wiele dzieci mniejszości etnicznych nie chce przyłączać się do armii, ale oficerowie je zastraszają. Niektóre dzieci mają zaledwie 14 lat. Oficerowie szkoleniowi palą ich dowody tożsamości wydając im nowe dokumenty, na którach oficjalnie mają ukończone18 lat.”
tłumaczenie_Paulina Witomska











